Mercedes-Benz zabierze do Pekinu prototyp CLS Shooting Break

Guillermo Arnal     20 April 2010     3 min.
Mercedes-Benz zabierze do Pekinu prototyp CLS Shooting Break

mb-shooting-break-2010-007.jpg

Koncepcja Shooting Break Concept, choć nie nosi w swojej nazwie CLS i na razie jest modelem koncepcyjnym, stanowi rzeczywiste potwierdzenie tego, co dotąd było plotką: wariant z pięcioma drzwiami słynnego dziadka sedanów o sylwetce coupé. Nowa generacja CLS jest tuż za rogiem, zwłaszcza że zdjęcia szpiegowskie pojawiają się coraz częściej, jednak marka ze Stuttgartu chce pokazać w Pekinie zapowiedź całkowicie nowego, bardzo odważnego wariantu w tym segmencie.

Stylistyka Shooting Break Concept to nowy pomysł, który jednak przywodzi na myśl ConceptFASCINATION zaprezentowany na Salonie Paryskim w 2008 roku. Tamten pokazywał cechy nowej Klasy E, natomiast ten, który zostanie zaprezentowany na stołecznym salonie chińskim pod koniec tego miesiąca, przedstawia linie, jakie pojawią się w nowym CLS. Zaczynają się od zupełnie innej atrapy chłodnicy, zainspirowanej tą z SLS AMG, z wielkim znakiem Mercedes-Benz pośrodku, przeciętym jedną poziomą listwą. W zderzaku przednim znajdują się trzy wloty powietrza o krzywoliniowych kształtach, a reflektory po raz pierwszy w samochodzie tej marki łączą wszystkie swoje funkcje, wykorzystując 71 diod LED.

mb-shooting-break-2010-002.jpg

Jedną z najważniejszych cech projektu tego prototypu jest widok z profilu, który podkreśla wysoką linię talii charakterystyczną dla CLS, z tą różnicą, że w tym prototypie powiększyły się jego przetłoczenia, a nadkole tylne zostało poszerzone, by nadać pojazdowi bardziej muskularny wygląd. Mimo że jest to wariant z klapą bagażnika, smukła linia okien bocznych została zachowana, podobnie jak opadające linie biegnące od słupka B ku słupkowi C, dzięki czemu unika się bardziej kanciastego wyglądu, jaki zwykle mają kombi. Nie można też zapomnieć o szczególnym kształcie lusterek, które prawdopodobnie nie trafią do ostatecznej wersji nowego CLS.

Tył również współtworzy sportowy charakter Shooting Break Concept dzięki spojlerowi na klapie, lampom o kształtach nadających wyraz groźnego spojrzenia oraz tylnemu dyfuzorowi otoczonemu chromowanymi, trapezowymi końcówkami wydechu. Ten charakter podkreślają także obniżony prześwit zawieszenia oraz felgi 20-calowe z pięcioma ramionami. Ogólnie rzecz biorąc, prace projektantów Mercedes-Benz, po usunięciu kilku detali, mogłyby zostać przeniesione do wersji produkcyjnej, dodając bardzo oryginalny element do gamy producenta.

mb-shooting-break-2010-013.jpg

Wnętrze, w przeciwieństwie do zewnętrza, nie przyciąga tak bardzo uwagi swoją stylistyką. Robi to natomiast dzięki zastosowanym materiałom, bo jest prawdziwą ucztą dla naturalnego drewna, połączonego z wykończeniami z aluminium. Nawet podłoga bagażnika wykonana jest z dębu i aluminiowych listew, choć Mercedes-Benz przyzwyczaiło nas już do podobnych rozwiązań w poprzednich prototypach.

Zegary i pozostałe elementy wyróżniają się pewną powściągliwością. Konsola środkowa biegnie wzdłuż całego tunelu środkowego między fotelami, dając wrażenie większej przestrzeni i udostępniając wszystkim pasażerom swoje wygody. Nie jest jednak pewne, czy trafi do ostatecznego CLS. Naprawdę przestronną i jasną atmosferę tworzy natomiast panoramiczny dach, rozciągający się od przedniej szyby aż po klapę bagażnika.

Pod względem mechanicznym znajduje się tu silnik 3.5 V6 benzynowy z bezpośrednim wtryskiem, który rozwija 306 CV mocy i 370 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Wyposażono go także w osiągnięcia technologii BlueEFFICIENCY, takie jak zmodyfikowane zarządzanie elektroniczne, gwarantujące niskie zużycie paliwa i emisję zanieczyszczeń. Pozostaje pytanie, jakie plany ma Mercedes-Benz wobec Shooting Break Concept poza Salonem w Pekinie.

Źródło | Mercedes-Benz

un comentario

  1. MADCOP says:

    El CLS Shooting Break es una chulada, ojalá lo saquen a la venta. Estoy orgulloso de Mercedes-Benz, por este y por el SLS AMG, otra chulada.

Deja un comentario