Galibier-Mercedes: mutant Mercedes-Benz z nosem Bugatti Galibier
W Bośni ktoś wpadł na pomysł, że połączenie Mercedes-Benza z Galibierem da dobry efekt, ale nie wziął pod uwagę dużego prawdopodobieństwa, że wynik będzie kiepski.

Nie jestem snobem, jeśli chodzi o samochody, i uważam, że trzeba zadowolić się tym, co los przydzielił nam jako auto. Jednak właściciel tego mutanta Mercedes z Bośni najwyraźniej się z tym nie pogodził i przeprowadził przeszczep między Bugatti Galibierem a Mercedes-Benzem, który wcale nie wyszedł na dobre.
Co do Mercedes, nie mamy pewności, o jaki model chodzi (nie jesteśmy nawet pewni, czy to w ogóle Mercedes, biorąc pod uwagę, jak szalona jest ta przeróbka), ale wygląda na W123, czyli Klasę E z lat 80.
Galibiera nigdzie nie widać, chociaż przód pojazdu próbuje nim być. Dla ścisłości, ten biedny Mercedes ma więcej dziur niż sito. Ciekawe, po co?
Źródło | GT Spirit
2 comentarios
Deja un comentario


Nowy Lexus ES: luksus rośnie i staje się elektryczny
Pierwszy kontakt z Dacia Sandero Hybrid 155: moc i wydajność od 19 890 euro
Za kierownicą Leapmotor B03X, ekonomicznego elektrycznego auta miejskiego
ah… idéntico
No es un w123, es el clase S de la época, el w126.
Y las llantas que llevan, son las del E anterior al actual, el w211, del acabado avantgarde, que le quedan bastante mal a este coche.
Es horrible, no sé que cosas le deben pasar por la cabeza a sus dueños para hacer eso.