North Street Capital, Saab i pewne wątpliwości
W ostatnich godzinach w sieci pojawiło się wiele wątpliwości dotyczących North Street Capital, firmy inwestycyjnej, która ma uratować Saaba przed bankructwem. Krótko podsumowując, co wydarzyło się w tym tygodniu: po groźbach Guya Lofalka dowiedzieliśmy się, że w ostatniej chwili pojawił się ratunek w postaci North Street Capital, która miała zainwestować 60 milionów w formie pożyczki (wraz z subskrypcją ponad dwóch milionów akcji), a Victor Muller przyznał, że odrzucił ofertę Chińczyków, ponieważ nie chcieli oni jedynie udzielić pożyczki, lecz chcieli wszystkiego; chcieli kupić markę.
Zaczęły jednak krążyć plotki, że North Street Capital to firma-widmo i że za tą nazwą nie kryje się nic poza wirtualnym biurem. Fakt, że firma nie ma nawet małego biura, budzi wątpliwości, choć niekoniecznie musi to oznaczać, że firma nie istnieje. Przypomnijmy, że North Street Capital niedawno kupiła Spykera.
Jeśli spojrzymy na komunikat prasowy, który tak uprzejmie przesłało nam Saab Hiszpania, zobaczymy, że zakup akcji miał zostać dokonany do wczoraj, o czym nie mamy ani jednej informacji, natomiast gotówka ma dotrzeć w przyszłą środę, z czym wiążemy większe nadzieje.
Jeśli zaś jesteśmy na tyle odważni, by zadzwonić do biur North Street Capital, autor tego tekstu sprawdził, że… nikt nie odbiera telefonów.
un comentario
Deja un comentario


Peugeot E-208 GTi: zabawka na baterie, która przywraca ducha sportowych samochodów z lat osiemdziesiątych
Nowy Lexus ES: luksus rośnie i staje się elektryczny
Pierwszy kontakt z Dacia Sandero Hybrid 155: moc i wydajność od 19 890 euro
pero, ¿tienen teléfono, no?