Salon Samochodowy w Vigo: Chevrolet HHR

Eduardo Mariz     1 May 2008     3 min.
Salon Samochodowy w Vigo: Chevrolet HHR

Chevrolet HHR Vigo 1

Kiedy kilka lat temu Daewoo zostało w Europie ochrzczone nazwą Chevrolet (obie marki należą do General Motors) w ramach strategii handlowej, wielu z nas złapało się za głowę. To było jak oddanie nazwy historycznej amerykańskiej marki koreańskiej firmie, której filozofią było produkowanie nieistotnych plastikowych samochodów w niskiej cenie.

Z biegiem lat wygląda na to, że ta tendencja się zmienia. Cadillac, Chrysler, Hummer, Dodge… kilka amerykańskich marek mocno pojawiło się w Hiszpanii w ostatnich latach, a Chevrolet jest już w pozycji, by dokonać zwrotu o 180º w swoich projektach i podejściu.

Model HHR może być częścią tego procesu, a dokładniej mówiąc, może być jego początkiem. Jego design inspirowany Chevroletem Suburban z 1949 roku z pewnością przypomina model konkurencji: Chrysler PT Cruiser. Całkowicie retro, z charakterem, rozmiarem i przestronnością; to minivan dla innych ludzi, którzy szukają innego designu.

Jednak w przeciwieństwie do tego poprzednika na rynku krajowym, HHR wchodzi na rynek z argumentem ceny. Na razie istnieje tylko jedna motoryzacja, silnik benzynowy ECOTEC o pojemności 2,4 litra ze zmiennymi fazami rozrządu i sekwencyjnym wtryskiem, który generuje 170 KM, przekazywanych przez manualną skrzynię biegów lub opcjonalną automatyczną.

Chevrolet HHR Vigo 2

Gama wyposażenia również nie jest na razie zbyt obszerna, w zasadzie ogranicza się do jednej wersji. Lista elementów bezpieczeństwa nie jest długa, za to w zakresie komfortu wypada znacznie lepiej i obejmuje sporo elementów we wnętrzu wartych uwagi: podgrzewane przednie fotele skórzane, podłokietniki, gniazda zasilania… co nadaje mu – przynajmniej pozornie – miano odpowiedniego minivana.

Oprócz tego ma także elementy takie jak elektryczne szyby czy radio z MP3, ale dzieje się to, co zawsze; nic nie daje dobrze wyposażony samochód, który nie jest odpowiedni. Imponujący design nie musi oznaczać skuteczności pod względem bezpieczeństwa i prowadzenia, a tym bardziej widoczności z wnętrza. Przestronność nie jest tak dobra jak w innych równorzędnych minivanach (Scénic, Zafira…), a wykończenie pozostawia sporo do życzenia, jak zwykle. Tworzywa wydzielają dość nieprzyjemny zapach, a ich wygląd świadczy o niskiej jakości; do tego projekt i kolory wnętrza sprawiają, że jest ono mało atrakcyjne.

Cena wyjściowa to 28 100 euro (zakładamy, że dla półwyspu) i moja ocena to przynajmniej dobry zakup dla bezwarunkowych fanów amerykańskiego designu, dobre wyposażenie w dobrej cenie także, ale jeśli ocenimy pozostałe aspekty, nie wypada to już tak opłacalnie, jak się wydawało.

Na dodatek jego zużycie paliwa nie jest zbyt dobre, a elementy codziennej eksploatacji, jak opony, wydają się cierpieć na tę samą przypadłość co inne modele w amerykańskim stylu: mają nietypowe wymiary, przez co są drogie. Można powiedzieć, że to jeden z tych zakupów, w których trzeba bardzo dobrze oddzielić głowę od serca.

Zdjęcia | Eduardo Mariz
Podziękowania dla dealera Motorgal Vigo

un comentario

  1. Por fin un Chevrolet que no es un Daewoo con otro logotipo. Siempre me ha gustado mucho el HHR, es diferente a cualquier otra cosa que podamos ver en las carreteras. Con llantas cromadas gana muchos enteros.

    Saludos!

Deja un comentario