Test KIA Sorento 2.2 CRDi 4x4 Auto, koreański gigant
KIA przeżywa drugą młodość. Jednym z najlepszych przykładów jest Sorento, które testowaliśmy z napędem na cztery koła, automatyczną skrzynią biegów i konfiguracją 7 miejsc.

KIA przeżywa drugą młodość. Wszystkie jej modele zostały odświeżone i każdy z nich ma atrakcyjny, dynamiczny wygląd.
Jednym z najlepszych przykładów jest jej dzisiejszy sztandarowy model, Sorento, który trafia do sekcji testów Highmotor w wersji z napędem na cztery koła, automatyczną skrzynią biegów i konfiguracją 7 miejsc.
Wygląd zewnętrzny, duży i atrakcyjny
Obecna generacja Sorento nie jest bynajmniej najnowocześniejszym produktem w europejskiej ofercie KIA. Marka ma w swoim portfolio bardziej nowatorskie konstrukcje, takie jak nowy Picanto czy nowa generacja Rio, które mieliśmy okazję testować podczas prezentacji dla prasy.

Mimo to, choć wzornictwo obecnego Sorento ma już nieco ponad dwa lata, nadal zachowuje bardzo wyraźną świeżość, po części dzięki temu, że model jest rzadko spotykany, a jego sprzedaż nie może się równać z alternatywami od marek popularniejszych wśród polskich kierowców.
Jeśli wizerunek Sorento czymś się wyróżnia, to solidnością. Przód, bardzo masywny, zdominowany jest przez dużą atrapę chłodnicy o wzorze “Tiger-Nose”. Po obu jej stronach rozciągają się główne reflektory o kształcie łzy i bardzo stylizowanym wyglądzie. Integrują one projektory świateł mijania i drogowych, a także światła dzienne, te ostatnie w technologii LED.
Zderzak wyposażono w halogeny przeciwmgielne wbudowane w jego krańce, co potęguje wrażenie szerokości pojazdu. Na samym dole znajduje się wyraźna listwa w satynowym odcieniu, która w połączeniu z plastikowymi osłonami biegnącymi wzdłuż dolnej krawędzi zderzaka nadaje Sorento bardzo “terenową” konstrukcję.

Jego wzornictwo jest jednocześnie przyjemne i solidne, dobrze dopracowane
Solidność stylistyki kontynuowana jest na bokach, gdzie duża przeszklona powierzchnia podkreśla rodzinny i turystyczny charakter auta. To, że KIA chciała uczynić z Sorento swój najbardziej terenowy produkt, jasno pokazują takie detale jak dolne partie nadwozia obramowane niemalowanymi plastikowymi listwami czy, jeszcze bardziej, wyraźne metalowe progi, które wyposażony był nasz egzemplarz.
KIA od dawna poprawia jakość wykonania wszystkich swoich produktów. Sorento jest jednym z jej modeli aspiracyjnych, dlatego przy jego projektowaniu włożono maksimum wysiłku. Na uwagę zasługują chromowane elementy zarówno w ramkach szyb, jak i w klamkach drzwi, które dodatkowo mają przyjemne podświetlenie LED w przednich drzwiach.
Tył prezentuje zrównoważony design, wynikający z umiarkowanej wielkości zespołów optycznych, po części wykonanych w technologii LED, szyby tylnej zapewniającej dobrą widoczność oraz klapy bagażnika umieszczonej na dużej wysokości, która w naszej wersji otwierana i zamykana jest elektrycznie. Zderzak wykończono czarnym plastikiem, w którym zintegrowano halogeny przeciwmgielne.

Sorento jest, jak już wspominaliśmy, dużym produktem. Ten koreański SUV ma pokaźne wymiary: 4,78 metra długości, 1,89 metra szerokości i 1,69 metra wysokości, dlatego jego użytkowanie sprawdza się lepiej na dużych drogach, a w wąskich uliczkach czuje się nieswojo.
Wnętrze, dobra jakość i dużo miejsca
Po otwarciu dużych drzwi wchodzimy do jednego z najlepszych wnętrz, jakie stworzyła koreańska firma. Trzecia generacja Sorento wykonała ogromny skok jakościowy, oferując przy tym bardzo atrakcyjny design, który posłużył za bazę dla kolejnych rozwiązań.

Nie sposób pominąć wielkiego skoku jakościowego w ostatnich wnętrzach KIA
Materiały użyte w budowie tego dużego SUV-a wyróżniają się wysoką jakością. Niemal cała deska rozdzielcza i drzwi wykonane są z miękkich, pikowanych tworzyw sztucznych, a fotele obite są dobrej jakości skórą. Pod względem wizualnym Sorento zapewnia pasażerom przyjemne doznania, z detalami takimi jak imitujący skórę “przeszycie” w górnej części deski rozdzielczej. Wszystkie przyciski oferują ponadto solidne wyczucie, a niektóre, jak te od szyb, mają bardzo atrakcyjną satynową obwódkę.
Mimo to ponownie narzekamy na zastosowanie lakierowanego na czarno, błyszczącego plastiku w listwach ozdobnych, wykończenia atrakcyjnego wizualnie, gdy jest czyste, ale które bardzo łatwo się brudzi i rysuje przy czyszczeniu zwykłą szmatką.

Linie deski rozdzielczej są stosunkowo proste, tworząc dwupoziomowy tablier: w górnej części znajdują się zegary, a nieco centralniej ekran systemu infotainment, flankowany przez dwa nawiewy. W dolnej części umieszczono pokrętła klimatyzacji, a na konsoli środkowej sporą liczbę schowków oraz skupisko przycisków do obsługi różnych systemów pojazdu.
Kierownica, także obszyta skórą, w tej wersji wyposażona jest w ogrzewanie – bardzo mocne – i jest nafaszerowana przyciskami po obu stronach. Zestaw wskaźników, wizualnie prosty, składa się z analogowych zegarów po bokach oraz dużego okrągłego ekranu pełniącego funkcję prędkościomierza i komputera pokładowego.
Widoczność jest dobra dzięki dużym lusterkom wstecznym i wysokiej pozycji za kierownicą. Podczas parkowania i manewrowania w tym egzemplarzu nieocenioną pomocą jest system kamer 360º, które generują na centralnym ekranie obraz ułatwiający ciasne manewry.

Przestrzeń w środku jest, jak można się spodziewać, bardzo duża, przynajmniej w dwóch pierwszych rzędach foteli, gdzie szczególnie wyróżniają się wymiary wysokości pod dachem i szerokości. Sorento ma wyjątkowo szeroką kabinę, co pozwala wygodnie przewozić dorosłych bez ścisku. Drugi rząd foteli ma regulację wzdłużną i kąta oparcia, a także dwustrefowe ogrzewanie dla dwóch miejsc skrajnych, przyciemniane szyby, ręczne rolety oraz nieocenione wsparcie dużego panoramicznego szklanego dachu, który jeszcze bardziej potęguje wrażenie przestrzeni.
Trzeci rząd foteli, składający się wyłącznie z dwóch miejsc, ma mniej miejsca, choć dorosły może nim podróżować na krótkim dystansie. Dysponuje również niezależnym systemem wentylacji. Aby dostać się na te miejsca, kanapę drugiego rzędu przesuwa się wzdłużnie, a oparcie składa. Otwór nie jest ogromny, ale z odrobiną praktyki szybko opanowuje się ten trik.

Bagażnik ma z kolei minimalną pojemność 142 litrów. Ta wartość odnosi się do przestrzeni dostępnej przy rozłożonych wszystkich siedzeniach. Gdy trzeci rząd jest schowany, pojemność wzrasta do 605 litrów, m.in. dzięki temu, że koło zapasowe, mimo pełnowymiarowego rozmiaru, umieszczono na zewnątrz, pod bagażnikiem.
Po złożeniu także drugiego rzędu foteli pojemność wzrasta do aż 1662 litrów, czyniąc z Sorento prawdziwego przewoźnika ładunków.
Dynamika jazdy, łatwo i wygodnie, ale lepiej bez przesady
Trzecia generacja Sorento zbudowana jest na płycie obecnych Santa Fe i Grand Santa Fe, które z kolei stanowią znaczną, choć wyłącznie przeróbkę podwozia poprzedniej generacji Sorento.
Jej nadwozie samonośne posiada z przodu kolumny McPherson, a z tyłu deformowalną strukturę wielowahaczową, ze zwykłymi amortyzatorami. To najsztywniejsza konstrukcja w historii modelu, a rozstaw osi wynosi tym razem 2,78 metra.

Mechanicznie Sorento trzeciej generacji opiera się wyłącznie na jednym silniku, 2.2 CRDi, ewolucji jednostki z najmocniejszej wersji poprzedniego Sorento, o mocy 200 KM i momencie 440 Nm. Ten blok, czterocylindrowy rzędowy z doładowaniem turbosprężarką o zmiennej geometrii, w naszym przypadku połączony jest z 6-biegową automatyczną skrzynią z przekładnią hydrokinetyczną.
Homologowane przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 9,6 sekundy, a prędkość maksymalna 203 km/h. Z kolei oficjalne zużycie paliwa to 8,0 litra/100 km w mieście, 6,1 litra/100 km poza miastem i 6,8 litra/100 km jako średnia.
W rzeczywistej eksploatacji Sorento wyróżnia się płynnością ruchów. Oczywiście nie można zapominać, że mamy do czynienia z SUV-em ważącym około 1900 kg, a po wsiadnięciu więcej niż dwóch osób przekracza on dwie tony. Mimo to zespół KIA dobrze dopracował podwozie, dzięki czemu Sorento jest zaskakująco zwinne, utrzymuje tor jazdy i ogólnie ułatwia życie kierowcy.

Sorento prowadzi się zaskakująco dobrze, o ile jesteśmy świadomi tego, co mamy pod ręką
Zawieszenie, choć ma nieco sztywne nastawy, nie jest w stanie uniemożliwić wyraźnego bujania nadwozia przy gwałtownym ruchu kierownicą, co kompensuje duży komfort na drodze, wynikający również z doskonałej izolacji akustycznej, przyczyniającej się do poczucia odizolowania od otoczenia.
To nie jest idealny pojazd na naszą ulubioną krętą drogę. Duża masa łączy się tu z oponami M+S o rozmiarze 235/65 R17, których szeroki profil skutkuje wyraźnym znoszeniem w manewrach na zakręcie. Ponadto bardzo wspomagany układ kierowniczy zupełnie nie informuje o tym, co dzieje się pod kołami.
Sorento stworzono z myślą o długich podróżach z całą rodziną, gdzie koreański SUV czuje się bardzo komfortowo. Wszystko w nim jest płynne, jeśli tylko tego chcemy, dzięki także bardzo wyciszonej skrzyni biegów o długich przełożeniach, co pomaga ograniczyć hałas i zużycie paliwa. Na trasie Sorento zużywa około 6,5 litra, a na drodze szybkiego ruchu nieuchronnie wzrośnie do 7,5 litra. W mieście stosunkowo łatwo zobaczyć na komputerze wartości rzędu 10 litrów. Podczas naszego testu Sorento osiągnęło końcowy wynik 7,4 litra/100 km.

Mimo swojego charakteru SUV-a Sorento nie czuje się zbyt dobrze poza asfaltem, poza szutrowymi drogami. Jego niewielki prześwit – 185 mm – i długie zwisy nie pozwalają na większe wyczyny, mimo że posiada układ napędu na cztery koła – KIA Dynamax – złożony z wielotarczowego sprzęgła pracującego w oleju.
System ten faworyzuje oś przednią, choć w przypadku słabej przyczepności jest w stanie przekazać na tylne koła nawet 40% momentu obrotowego. Dodatkowo mamy przycisk blokujący podział mocy między obie osie w sposób równy – 50/50 – choć ta blokada działa tylko do 30 km/h.
Gama i wyposażenie, ile kosztuje egzemplarz, który widzisz?
Oferta Sorento obejmuje jeden silnik, dwie skrzynie biegów – manualną i automatyczną – oraz dwa warianty napędu – na przód lub na cztery koła – a wszystko to w pięciu różnych wersjach wyposażenia. Wejściowa wersja to Concept – od 29 829 EUR – dostępna wyłącznie z manualną skrzynią i napędem na przód.

Wyżej znajdują się wersje Drive, Emotion, x-Tech17 oraz Emotion + Pack Luxury, z których ta ostatnia jest bohaterem naszego testu. Wyposażenie naszej wersji jest bardzo bogate, obejmując m.in. ksenonowe reflektory przednie z korekcją kierunku świateł, skórzaną tapicerę, przednie fotele z elektryczną regulacją, panoramiczny dach przesuwny, system kamer 360º, półautomatyczny asystent parkowania oraz system audio wysokiej wierności.
Jego cena według konfiguratora marki zaczyna się od 43 969 EUR, przy czym kwota ta zawiera rabat ze strony marki w wysokości 8830 EUR. Nie da się dodać żadnego extra poza lakierem metalicznym, którego cena wynosi 467,89 EUR. Nasz egzemplarz był pomalowany na kolor Snow White Pearl, więc końcowa cena wynosiła 44 437 EUR, łącznie z rabatami i podatkami.
Dane techniczne tego samochodu
Deja un comentario


Peugeot E-208 GTi: zabawka na baterie, która przywraca ducha sportowych samochodów z lat osiemdziesiątych
Nowy Lexus ES: luksus rośnie i staje się elektryczny
Pierwszy kontakt z Dacia Sandero Hybrid 155: moc i wydajność od 19 890 euro