Opel chce rosnąć w Rosji i Turcji

Guillermo Arnal     17 April 2013     2 min.
Opel chce rosnąć w Rosji i Turcji

cabrio

Niemiecka marka ma jasność, że jej straty i spadek sprzedaży w Europie Zachodniej będą trwać długo. Dlatego jej kierownictwo szuka nowych regionów, w których mogłaby zrekompensować te liczby. Zdaniem dyrektora zarządzającego General Motors, Dana Akersona, najbardziej obiecującymi nowymi celami dla Opel byłyby rynki rosyjski i turecki. Nie chiński, gdzie inne firmy z grupy miały lepsze szczęście.

Jak Akerson powiedział niemieckiemu dziennikowi Bild am Sonntag, Rosja ma ogromne znaczenie dla Opel. Ponadto „w ciągu kilku lat rosyjski rynek przewyższy pod względem wielkości niemiecki”. W 2012 roku Opel radziła sobie tam niezle. Dyrektor zarządzający firmy, Karl-Thomas Neumann, poinformował w tym samym wywiadzie, że sprzedaż wyniosła 80 000 pojazdów, co oznacza tempo wzrostu niemal dwukrotnie wyższe niż sam rosyjski rynek motoryzacyjny.

Neumann dodał, że rosyjscy klienci postrzegają Opel jako „prototypową niemiecką markę”, a nawet kojarzą ją z wizerunkiem premium. Dokładnie taka, trudna do osiągnięcia, transformacja, jaką firma zamierza przeprowadzić w Europie Zachodniej. Tureccy konsumenci podzielają ten pogląd na Opel. W tym kraju sprzedaż w ubiegłym roku sięgnęła 50 000 sztuk, oświadczył Neumann. Dlatego w GM są zdecydowani, by Opel mocniej inwestowała w te dwa rynki.

W ubiegłym roku marka zadebiutowała w Australii, Chile i Singapurze, a w 2013 roku wejdzie na rynki Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jednak, jak wcześniej zaznaczał Ackerson, nie uważają za wskazane, by Opel wchodziła do Chin, ponieważ wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami rzędu „setek milionów euro”. Warto także przypomnieć, że kilka jej modeli sprzedaje już chińska dywizja Buicka, więc taki krok nie miałby sensu.

Źródło | Automotive News

Deja un comentario