MINI na Salonie Genewskim 2011

MINI, po wielu wahaniach „tak” i „nie”, postanowiło być obecne w Genewie, i to z jednym z najbardziej wyjątkowych i wyczekiwanych pojazdów tej chwili, czyli MINI Rocketman Concept, pojazdem, o którym mówiliśmy już wielokrotnie i który bez wątpienia zyskuje znacznie więcej na żywo niż na zdjęciach udostępnionych przez firmę.
Na przykład jedną z rzeczy, które najbardziej przyciągają uwagę, poza brytyjską flagą LED umieszczoną na dachu zestawu, czymś bez wątpienia bardzo efektownym, lecz mało funkcjonalnym, lub wnętrzem niezwykle efektownym i oświetlonym, są pseudokołpaki z włókna węglowego, rozwiązanie równie efektowne, co mało użyteczne na co dzień.

Z drugiej strony z pewnością zaskoczyło cię rozwiązanie zastosowane przez projektantów w reflektorach pojazdu: przednie są naprawdę efektowne, ale te tylne reflektory w kształcie „uchwytu” są bez wątpienia najlepszym elementem tego samochodu, naprawdę rzucają się w oczy i są czymś, co każdy MINI powinien mieć jako wyposażenie seryjne, choć, oczywiście, są to elementy, które po wejściu pojazdu do produkcji znikną, ustępując miejsca znacznie bardziej tradycyjnym reflektorom.
Z drugiej strony MINI wystawiło praktycznie całą nową gamę SD, czyli gamę jako taką, ale teraz dostępną z dwulitrowym silnikiem turbodoładowanym, zdolnym oferować sympatyczną moc 143 KM przy 4.000 obr./min oraz 305 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego między 1.750 a 2.700 obr./min.

Jak już pewnie podejrzewasz, ten silnik został stworzony, podobnie jak nowej generacji 1.6 THP, przez sojusz PSA-BMW, dzięki czemu dzieli elementy takie jak turbosprężarka o zmiennej geometrii sterowana przez jednostkę sterującą silnika czy bezpośredni wtrysk za pomocą elektrozaworów z innymi blokami napędzanymi olejem napędowym z PSA.
Ponadto, aby zmniejszyć zużycie, wprowadzono systemy takie jak Start&Stop, wskaźnik optymalnej zmiany biegu, filtr cząstek stałych diesla, odzysk energii podczas hamowania silnikiem oraz elektromechaniczny wspomagany układ kierowniczy.
Źródło: Zespół Highmotor
Deja un comentario


Peugeot E-208 GTi: zabawka na baterie, która przywraca ducha sportowych samochodów z lat osiemdziesiątych
Nowy Lexus ES: luksus rośnie i staje się elektryczny
Pierwszy kontakt z Dacia Sandero Hybrid 155: moc i wydajność od 19 890 euro