Peugeot RCZ 2.0 HDi 163 CV, test (II)

Diego G. Moreira     21 October 2011     4 min.
Peugeot RCZ 2.0 HDi 163 CV, test (II)

Kontynuujemy test Peugeot RCZ wyposażonego w dwulitrowy silnik diesla HDi o mocy 163 CV. Wszystkie szczegóły dotyczące zachowania tego silnika oraz samego RCZ, a także zużycia paliwa i innych danych o osiągach omówiliśmy w pierwszej części testu.

Po omówieniu wszystkiego, co dotyczy silnika, teraz skupimy się nieco bardziej na samym samochodzie: wersjach, cenach i przede wszystkim na naszej ogólnej ocenie. Przypominamy, że ten model testowaliśmy także z silnikiem benzynowym 1.6 THP o mocy 156 CV.

Wygląd zewnętrzny, wnętrze i wykończenie

Ten rozdział omówimy nieco krócej, ponieważ w teście Peugeot RCZ przedstawiliśmy go znacznie szerzej. Mimo to z zewnątrz jest to model wyróżniający się w gamie producenta z lwem w logo.

Pod względem przodu nawiązuje do swoich braci z gamy, ale nabiera własnego charakteru dzięki aluminiowym łukom nadkoli oraz tak sportowej tylnej części, która sprawia, że wygląda jak drapieżnik. Nie można też pominąć elektrycznego spoilera z tyłu, który uruchamia się przyciskiem we wnętrzu.

Na koniec w tym teście jeździliśmy RCZ z felgami 18-calowymi (wcześniej testowaliśmy go z 19-calowymi). Te z testu w zupełności wystarczają do tego samochodu, a dzięki mniejszej felydze udało się także osiągnąć niższe zużycie.

We wnętrzu mamy do czynienia z modelem praktycznie dwuosobowym. Oficjalnie ma cztery miejsca, ale tylne nadają się wyłącznie dla dziecka, w sytuacjach awaryjnych lub dla osoby niewielkiego wzrostu. Z jednej strony wsiadanie nie jest wygodne, z drugiej kształt szyby ogranicza przestrzeń nad głową.

Natomiast bagażnik o pojemności 384 litrów przypadł nam do gustu, rozmiar bardziej typowy dla kompaktu niż sportowego auta, wystarczający na bagaż dwóch osób albo po prostu na zakupy, które można bez problemu schować w bagażniku.

Na koniec jakość materiałów jest wyższa niż w innych modelach marki, choć wciąż są miejsca, które mogłyby być lepsze. Deska rozdzielcza wzoruje się na tej z Peugeot 308, ale zyskuje na elegancji dzięki centralnemu analogowemu zegarowi, a w naszym egzemplarzu, obszytym skórą, jakość wyraźnie rośnie.

Ocena ogólna: benzyna czy diesel?

Przechodząc do ogólnej oceny samochodu, chcemy nieco rozjaśnić sprawę tym, którzy myślą o zakupie Peugeot RCZ i wahają się między podstawową wersją benzynową (THP 156 CV) a dieslem.

Po przetestowaniu obu modeli, pod względem zachowania na drodze benzyna oferuje większą płynność, ma wystarczająco mocy, by cieszyć się jazdą RCZ, a jednocześnie interesujący zakres pracy, bo reaguje już od nieco ponad 1500 obr./min aż prawie do 6000 obr./min.

Moment obrotowy 240 Nm dostępny jest w zakresie 1500–4500 obr./min, z przyspieszeniem od niskich obrotów i progresywnym działaniem. Jeśli chodzi o liczby, przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 8 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 217 km/h. Zużycie paliwa jest jednak wyraźnie niższe w przypadku diesla.

Przejdźmy teraz do diesla HDi 163 CV: oddawanie mocy jest zdecydowane, odczuwalnie mocniejsze niż w benzynie (moment obrotowy 340 Nm), ale trzeba też częściej bawić się skrzynią biegów przy niskich obrotach, a pod względem płynności ustępuje benzynie.

Wracając do osiągów, diesel przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,2 sekundy, a jego prędkość maksymalna to 220 km/h. Pod względem osiągów oba silniki są więc praktycznie na równi, ale na korzyść diesla przemawia zużycie paliwa, mówimy o około 7,5 litra na 100 km w benzynie na trasie pozamiejskiej wobec 6 litrów na 100 km w dieslu, według naszych pomiarów na tej samej trasie obydwoma pojazdami.

Na koniec mamy cenę jako ważny czynnik decyzyjny: obecnie benzyna dostępna jest od 28 900 euro, wobec 31 850 euro za HDi 163 CV.

Zatem, podsumowując, według nas oba modele są równie przyjemne w prowadzeniu, diesel ma przewagę w postaci niższego zużycia, co docenią ci, którzy robią rocznie dużo kilometrów. Z kolei benzyna ma korzystną cenę wyjściową, a osiągi są zbliżone do diesla, przy czym jest bardziej płynna i progresywna.

Ale w obu przypadkach RCZ to model, przy którym na trasie nie będzie nudno: ma wyraźnie dobre prowadzenie, a stabilność typowa dla podobnych modeli sportowych nie ustępuje im w niczym.

Zdjęcia | Diego G. Moreira

Deja un comentario