Porsche 919 Hybrid Evo, szybszy niż F1… ale z haczykiem
Porsche „odkurzył” swój zwycięski Porsche 919 Hybrid z Le Mans i ustanowił rekord okrążenia na legendarnym torze Spa-Francorchamps, pokonując pole position Lewisa Hamiltona z jego Mercedes F1 W07 sprzed roku. Jak to zrobili?
Nie raz zastanawiałeś się pewnie, co jest szybsze: LMP1 z Le Mans czy Formuła 1. Porównania są niewdzięczne, a w tym przypadku szczególnie. Prototyp LMP1 nie miałby żadnych szans w wyścigu Formuły 1… a Formuła 1 nie dotrzymałaby kroku nawet na 24 Godzinach Le Mans. Po prostu nie miałaby czego szukać w żadnym z wyścigów Mistrzostw Świata Długodystansowych WEC, nawet w tych najkrótszych, trwających 6 godzin.

Ale w Porsche, w genialnym posunięciu marketingowym, postanowiono nadal czerpać korzyści z 919 Hybrid, dominatora Le Mans w ciągu ostatnich trzech lat, po tym jak niemiecka marka wycofała się z tej rywalizacji, by skupić się m.in. na Formule E. Zrobili to, bijąc rekord okrążenia na tak legendarnym torze jak Spa-Francorchamps.
Porsche 919 Hybrid Evo kontra Mercedes F1 W07
Punktem odniesienia był czas, jaki Lewis Hamilton uzyskał, zdobywając pole position w wyścigu F1 rozegranym w sierpniu 2017 roku: 1:42,553 min. Kierowca Porsche, Neel Jani, zatrzymał stoper za sterami swojego Porsche 919 Hybrid Evo na czasie 1:41,770 min, poprawiając wynik Hamiltona bolidem F1 o 0,783 sekundy.

Maksymalna prędkość osiągnięta podczas szybkiego okrążenia wyniosła 359 km/h, ze średnią 245,61 km/h. Porsche podaje również warunki pogodowe, w jakich ustanowiono rekord: temperatura otoczenia 11 stopni Celsjusza, a temperatura nawierzchni 13 stopni Celsjusza.

Oczywiście ten rekord ma haczyk. Porsche 919 Hybrid, którym go ustanowiono, nosi przydomek „Evo”. Co to oznacza? Po prostu, że samochód nie jest tym samym, z którym marka startowała w WEC. „Chcieliśmy pokazać, do jakich wyników może dojść Porsche 919 Hybrid bez ograniczeń regulaminu mistrzostw”, tłumaczą przedstawiciele Porsche.

I rzeczywiście to pokazali. Bardziej istotna niż 0,78 sekundy przewagi nad Formułą 1 jest następująca informacja: w porównaniu z wyścigowym Porsche 919 Hybrid, który startował w Spa, wersja „Evo” skróciła czas okrążenia aż o… ¡12 sekund! Nigdy się nie dowiemy, ale warto by sprawdzić, na co stać „odblokowanego” Mercedesa F1 W07, który nie musiałby spełniać przepisów FIA dotyczących silnika czy aerodynamiki. Można jednak założyć, że byłby szybszy od LMP1.
Hybrydowy napęd bez ograniczeń: 720 KM mocy
Porsche ujawnia, że główne zmiany w 919 Hybrid Evo dotyczyły aerodynamiki, z wykorzystaniem rozwiązań z samochodu z 2017 roku przygotowanego na sezon WEC 2018, zanim marka zdecydowała się wycofać z tej rywalizacji. Hybrydowy układ napędowy pozostał bez zmian, z turbodoładowanym silnikiem V4 i dwoma systemami odzysku energii. Oczywiście bez ograniczeń efektywności narzucanych przez WEC i wyposażony w odpowiednie oprogramowanie do zarządzania, 500 KM mocy silnika spalinowego 919 Hybrid w wersji wyścigowej wzrosło do 720 KM w samochodzie rekordowym.

Na tym jednak nie koniec. Jeśli w wyścigu w Spa w 2017 roku, zgodnie z przepisami, system odzysku energii mógł zarządzać jedynie 6,37 megadżulami, to bez ograniczeń w swoim szybkim okrążeniu wersja Evo mogła wykorzystać 8,49 megadżula. Oznacza to, że moc części hybrydowej również wzrosła, w tym przypadku z 400 do 440 KM.

Dzięki wprowadzonym zmianom aerodynamicznym Porsche 919 Hybrid Evo generuje o 53 procent większy docisk aerodynamiczny niż samochód używany w kwalifikacjach w Spa w 2017 roku. Masa została zredukowana do 849 kg (o 39 kg mniej) dzięki usunięciu klimatyzacji, wycieraczek, świateł i innych czujników wymaganych w wyścigach. Michelin opracował specjalne opony dla samochodu zdolnego generować większy docisk niż Formuła 1, stosując nowe mieszanki, które zapewniały niezbędną przyczepność bez utraty bezpieczeństwa.
Galeria zdjęć Porsche 919 Hybrid Evo
Comentarios cerrados


Peugeot E-208 GTi: zabawka na baterie, która przywraca ducha sportowych samochodów z lat osiemdziesiątych
Nowy Lexus ES: luksus rośnie i staje się elektryczny
Pierwszy kontakt z Dacia Sandero Hybrid 155: moc i wydajność od 19 890 euro