Vision BMW ALPINA, prototyp, który otwiera nowy rozdział dla marki

David Lopez    @espacionblanco    19 May 2026     4 min.
Vision BMW ALPINA, prototyp, który otwiera nowy rozdział dla marki

BMW przejęło Alpinę, aby przekształcić ją w BMW ALPINA, a jej pierwszy model trafi na rynek w 2027 roku, ale już teraz zapowiadają go ten koncept o nazwie Vision BMW ALPINA

Vision Bmw Alpina (23)

W tym roku 2026 mieliśmy już kilka niespodzianek, a jedną z najbardziej uderzających była zapowiedź, że Alpina stanie się ekskluzywną marką w ramach Grupy BMW, stając się tym samym BMW ALPINA. Oczywiście chcieliśmy wiedzieć, co przyniesie ta nowa marka po sukcesie samej Alpiny, powstałej w połowie lat 60., a jej pierwszy samochód pojawił się zaledwie pięć lat później, w 1970 roku, wraz z narodzinami Alpiny B7 opartej na BMW E24 Serii 6.

Otóż BMW ALPINA była obecna w ubiegły weekend podczas kolejnej edycji Concorso d’Eleganza Villa d’Este, która odbywa się nad jeziorem Como w północnych Włoszech. Tam to zaprezentowali światu i uczestnikom Vision BMW ALPINA, prototyp będący konceptem projektowym, który otwiera nowy rozdział „dla marki definiowanej przez jej ekstremalne możliwości, wyrafinowanie oraz opanowanie zarówno osiągów, jak i komfortu”, jak mówi sama BMW.

Vision Bmw Alpina (20)

Vision BMW ALPINA robi imponujące wrażenie dzięki długości 5 200 mm i niskiej sylwetce o typowym kształcie coupé, lecz z wyraźnie pochyloną i wydłużoną linią dachu, co daje poczucie prędkości. Właśnie to wrażenie chciano przekazać już od przodu z nosem rekina, z którego linia biegnie od dolnych przednich narożników z nachyleniem sześciu stopni, przebiegając wzdłuż boku i otulając zgrabną tylną część, co sugeruje ruch i elegancję. Z przodu nerka BMW została zreinterpretowana jako trójwymiarowa rzeźba, z wewnętrznymi powierzchniami zdobionymi drobnoskalowym wzorem Deco-line oraz ukrytym, subtelnie podświetlanym obwodem, który świeci tylko wtedy, gdy jest aktywny.

Vision Bmw Alpina (19)

Linie dekoracyjne były znakiem rozpoznawczym Alpiny, a w Vision BMW ALPINA stanowią hołd dla niej, ale zmodernizowane, uproszczone i namalowane na boku nadwozia pod przezroczystym lakierem. Z tego ujęcia szczególnie zwracają uwagę felgi 20-ramienne, kolejna charakterystyczna cecha Alpiny, w rozmiarze 22 cali z przodu i 23 cali z tyłu, a także powierzchnie skierowane do wnętrza, wykończone ciemnym metalicznym odcieniem inspirowanym BMW 507, gdzie chrom zastosowano wyłącznie na wewnętrznych krawędziach przedniej atrapy chłodnicy. Z tyłu uwagę przyciągają cztery eliptyczne wyloty wydechu, które mają odtwarzać i przekazywać mocny dźwięk silnika V8, jaki będzie napędzał ten pojazd.

Vision Bmw Alpina (2)

Po otwarciu drzwi Vision BMW ALPINA wchodzimy do wnętrza, które wygodnie pomieści cztery osoby, a przymiotnik „wygodny” został tu posunięty do ekstremum, ponieważ, jak twierdzi Burkard Bovensiepen, założyciel Alpiny, wygodny kierowca to szybszy kierowca. Dlatego oferowany jest tryb Comfort+, który wykracza poza standardową kalibrację komfortu BMW i zapewnia bardziej elastyczny i wyrafinowany charakter. Do tego dochodzi najnowsza technologia BMW, którą już widzieliśmy w kilku jej ostatnich modelach, takich jak BMW Panoramic iDrive, wraz z dedykowanym ekranem dla pasażera.

Vision Bmw Alpina (3)

Poza tym wnętrze Vision BMW ALPINA opiera się na charakterystycznej linii nachylonej pod kątem sześciu stopni, znanej z zewnątrz, która biegnie przez wnętrze, dzieląc je na ciemniejszy segment górny i jaśniejszy dolny. Użyto w nim skóry ziarnistej w całości pochodzącej od producentów z całego regionu alpejskiego, z kontrastowymi przeszyciami inspirowanymi liniami Art Déco. Metalowe elementy wykonano techniką fazowania inspirowaną zegarmistrzostwem, łącząc wykończenia satynowe i polerowane, natomiast przezroczyste szkło zastosowano w przyciskach sterujących zachowaniem samochodu.

Na razie jest to zapowiedź tego, co może zaoferować BMW ALPINA, a na szczęście nie musimy długo czekać, by poznać pierwszy model tej nowej marki, który pojawi się w 2027 roku i za podstawę obierze BMW Serię 7.

Deja un comentario