Fiat i Alfa Romeo w salonie w Genewie 2011

Fernando Alvarez     5 March 2011     2 min.
Fiat i Alfa Romeo w salonie w Genewie 2011

alfa-ginebra.JPG

Wygląda na to, że nie ma żadnego ważnego salonu, na którym w ciągu ostatnich dwóch lat nie pojawiłaby się inna wersja Fiat 500. Skoro nawet Mopar odważył się z 500 w Detroit, to dlaczego Zagato miałby być mniej odważny ze swoją własną wersją 500. Fiat zaprezentował w Genewie 500 by Zagato, Punto Evo My Life i Freemont jako swoje najważniejsze nowości.

Trochę dziwnie wygląda dwie wypukłości na dachu 500 by Zagato, to pierwsze, co rzuca się w oczy. Żółty kolor (który podobno jest modny) sugeruje, że Fiat 500 to idealny kandydat na niezliczone sportowe wersje, które z pewnością wciąż będą powstawać. Połączenie trzeciego słupka z tylną szybą również przyciąga wzrok i pod względem wrażenia wizualnego wydaje się niemal atrakcyjniejsze niż w „zwykłych” modelach 500.

Pod maską niewiele się zmieniło, poza nieco większą mocą, która wynosi teraz 105 koni mechanicznych. W wyposażeniu pojawia się system MyPort, interaktywne urządzenie udoskonalone na bazie Blue&Me, które pozwala teraz podłączyć do samochodu więcej urządzeń mobilnych.

Kolejnym modelem prezentowanym na Palexpo był Punto Evo My Life, Evo w poprawionej i rozbudowanej wersji wyposażenia Dynamic. Do wersji Dynamic dodano bogatsze wyposażenie oraz drobne poprawki w detalach nadwozia. To kolejna wersja Evo, która ma nieco ożywić linię modelu, dodając elementy komfortu za prawie tę samą cenę co Dynamic.

Fiat Freemont jest owocem połączenia Fiat z Dodge Journey, choć trzeba przyznać, że wersja Fiat ma znacznie lepsze wykończenie i jakość wykonania niż amerykańska wersja tego samego auta, a ponadto zmieniono niektóre przyciski i układ deski rozdzielczej, dostosowując je do bardziej europejskich gustów. Dla Europy dostępna będzie wyłącznie wersja siedmioosobowa, z dwoma turbodieslami Multijet i silnikiem V6 Pentastar.

Po stronie Alfy bez wątpienia 4C (o którym Juan Luis już nas poinformował) przyciągnął uwagę wszystkich, także tego kronikarza. Udostępnienie szerszemu gronu samochodu, który dotąd był dostępny tylko dla nielicznych (spektakularnego 8C), to wielka zasługa Alfy, a 4C jest atrakcyjny z każdej strony.

A dla większej atrakcyjności: ponad 200 koni mechanicznych silnika turbo, skrzynia TCT oraz premiera zaplanowana na przyszły rok. Samochód wart oczekiwania z niecierpliwością.

Źródło | Zespół Highmotor

6 comentarios

  1. Raul Alvarez says:

    Claro que yo no vi los interiores en Ginebra del Fiat Freemont, pero quien escribe el articulo ¿Ha visto el los interiores Journey 2011 o es por la costumbre de criticar? Yo los veo en el mio a diario y no me los imagino mejores. Estoy cansado de ver criticas de los plasticos baratos de Chrysler y ya no me creo nada. El Nissan XTRAIL tiene unos acabados que dan verguenza comparados con el Journey y no he leido ninguna critica. El Fiat se va a hacer donde mismo se hace el Journey (Toluca Mexico). Los interiores del Journey son un punto a favor en cualquier “review” No creo que FIAT quiera invertir en cambiarlos, entre otras cosas porque complica el montaje (en la misma planta).

  2. Raul Alvarez says:

    Esto es continuacion del anterior. Los ineriores son exactos, exceto el logo de Fiat y la palanca de cambios que es de standad. Claro que no se ve todo y no puedo tocar pero si hay cambios son minimos.

  3. Hola Raul,

    Tienes razón en que el nuevo ha mejorado, pero más que nada nos referimos al actual y conocido Journey. Y además el restyling del modelo americano es ya bajo la batuta del Grupo Fiat, por eso los cambios.

    De echo creo que ha sido este uno de los primeros modelos que se actualizaron tras la venta de Chrysler.

    Un saludo

  4. Raul Alvarez says:

    Ahora nos entendimos perfectamente, el Journey 20011 es muy diferente del 2010, que no era tan malo como lo pintaban. Su mayor virtud no son los interiores, sino su motor V6 pentastar. Que el grupo VW le pone a la Routan, si tuvieran ellos algo siquiera parecido no caerian en hacer negocios con la competencia, que a cambio le ponia el motor de VW diesel a la Dodge Journey que vendia en Europa. Asumo que en el Freemont el motor diesel es de FIAT.
    Los que esten pensando en el Fiat Freemont favor tener en cuenta que esa maravilla de motor con 283 HP no es para cualquier bolsillo, especialmente en Europa donde el combustible es muy caro. Tener una seguridad social maravillosa sale caro. El diesel debe ser mucho mas economico. No es que gaste demasiado, de hecho es relativamente economico y funciona con cualquier gasolina, pero los 283 HP no salen del aire, salen de la gasolina. La fisica establece la relacion entre potencia y consumo. Esa no se puede vencer.

  5. Quien escribe el artículo ha visto los interiores del Journey y la calidad no es la del Ford Edge o los del Nissan Murano ya que sigo sosteniendo que dejan bastante que desear. No critico por criticar, sino simplemente por lo que veo.

    Y puestos a elegir yo también me quedo con el Pentastar, pero hace unos meses se decía que el Freemont también tendría dos motores de dos litros Multijet, así que tal vez los habrá para todos los bolsillos.

    Saludos

  6. Raul Alvarez says:

    Yo pense que Diego habia escrito el articulo lo cual se inferia de su sincera y conciliadora respuesta y nos habiamos entendido. Lo retomamos pues. En el articulo no se menciona la Ford Edge ni la Nissan Murano. Se dice texualmente
    “es justo reconocer que la versión de Fiat se ve con mucho mejores acabados y calidad de construcción” Eso NO ES CIERTO, los acabados son los mismos y la calidad de construccion es la misma. Es el mismo coche. Cuanto participo FIAT y cuanto Chrysler, eso es especulacion. No he visto por dentro la Murano ni la Edge, pero las veo y retomamos esto. La murano en Mexico cuesta 8 mil dolares mas que la Journey con caracteristicas muy parecidas, seria justo que los interiores fueran mejores.

Deja un comentario