Polestar zwolni 15 procent swoich pracowników, aby sprostać warunkom rynkowym
Dostępność dwóch nowych modeli — Polestar 3 i Polestar 4 — w ofercie szwedzkiego producenta na początku tego roku ma przynieść radykalną zmianę wyników osiąganych przez firmę
Szwedzki producent właśnie ogłosił zamiar zwolnienia 450 swoich pracowników, co stanowi około 15 procent ogólnej liczby zatrudnionych. Firma uzasadnia tę decyzję jako niezbędny krok, aby sprostać „wyzwaniom, jakie stawiają obecne warunki rynkowe”. Nie wyjaśniła jednak bliżej, co dokładnie ma na myśli.
Polestar niedawno przeprowadził restrukturyzację swojego kierownictwa, po tym jak nie osiągnął celu sprzedażowego wyznaczonego na 2023 rok. Dlatego zwolnienie tych 450 pracowników wydaje się kolejnym krokiem w strategii mającej na celu wyprowadzenie firmy na właściwy kurs.

Szwedzki producent zapowiedział jednak już w listopadzie zamiar obniżenia kosztów, aby w przyszłości zwiększyć marże. Rzecznik firmy wyjaśnił wówczas, że nowy plan działania zakłada dostosowanie skali biznesu i jego operacji. Działanie to wymagało z konieczności redukcji części kosztów zewnętrznych oraz liczby zatrudnionych. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak, których pracowników to dotknie ani jak rozłożą się zwolnienia geograficznie.
Z ufnością wobec tego, co przyniesie przyszłość
W kierownictwie Polestar uważają, że wdrożenie tego planu pozwoli osiągnąć dodatnie wyniki od 2025 roku, zmniejszając tym samym zależność od finansowania pochodzącego z Volvo lub od samej Geely. Aby tak się stało, roczna produkcja musi wynieść od 155 do 165 tysięcy pojazdów. To trzykrotnie więcej niż w 2023 roku, choć dostępność nowych modeli w ofercie firmy, takich jak Polestar 3 czy Polestar 4, bez wątpienia będzie dużym wsparciem.
Niedawna zmiana dyrektora finansowego i sprzedaży firmy rodzi z kolei pytanie, czy strategia ta zostanie utrzymana w pierwotnym kształcie, czy też w ostatniej chwili nastąpią zmiany.

W Europie szwedzki producent oferuje obecnie wyłącznie model Polestar 2, choć Polestar 3 i Polestar 4 pojawią się wkrótce. Firma dostarczyła już pierwsze egzemplarze tego ostatniego w Chinach, a w tym samym tygodniu pierwsi europejscy klienci mają również po raz pierwszy zasiąść za kierownicą tego nowego elektrycznego crossovera.
Deja un comentario


Peugeot E-208 GTi: zabawka na baterie, która przywraca ducha sportowych samochodów z lat osiemdziesiątych
Nowy Lexus ES: luksus rośnie i staje się elektryczny
Pierwszy kontakt z Dacia Sandero Hybrid 155: moc i wydajność od 19 890 euro