Salon Paryski 2010: Lotus

Niezwykłe widowisko przygotowała dla nas Lotus na Salonie Paryskim, gdzie zaprezentowała zestaw nowych modeli, który — jak widać na zdjęciach — zostawił nas z otwartymi ustami, i to nie tylko nas, ale pół Europy, bo obecność marki na stoisku była tak ogromna, że z trudem pozwolono nam fotografować wszystkie modele.
Na stoisku marki, szczerze mówiąc, przynajmniej moim zdaniem, żaden model nie wyróżniał się ponad resztę, bo wszystko to były nowości i koncepty, każdy przeznaczony do innego zastosowania. Na przykład Lotus Elite, prawdziwy supersamochód, który odchodzi od tradycji Lotus opartej na haśle „lepiej kilogram mniej niż koń mechaniczny więcej”.

Jak widać, mamy do czynienia z coupé 2+2 o smukłej sylwetce, w której brakuje może charakterystycznych spojlerów czy ogromnych wlotów powietrza na masce, obecnych we wszystkich modelach Lotus. Pomijając efektowną stylistykę, jaką brytyjski producent nadał temu modelowi, najbardziej zwróciła naszą uwagę zastosowana mechanika: potężny silnik V8 o pojemności 5,0 litra, zdolny generować 620 KM i 720 Nm maksymalnego momentu obrotowego, dzięki czemu model powinien przyspieszać od 0 do 100 km/h w czasie od 3,5 do 3,7 sekundy lub osiągać, według producenta, prędkość maksymalną 315 km/h.
Innym modelem, który przyciągnął wiele spojrzeń, jest Esprit Concept, za pomocą którego Lotus chce torować sobie drogę w świecie superсamochodów dzięki temu wspaniałemu dwumiejscowemu modelowi o agresywnym, a zarazem nowoczesnym wyglądzie, z wnętrzem zdecydowanie wyróżniającym się wyposażeniem i jakością materiałów.
Jak udało nam się dowiedzieć, model ten będzie wyposażony w ten sam silnik co wspomniany wcześniej Elite, czyli V8 o pojemności 5,0 litra i mocy 620 KM, dzięki któremu Lotus liczy na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 3,4 sekundy lub osiągnięcie prędkości maksymalnej 330 km/h, a wszystko to dzięki znacznie lepiej przemyślanej aerodynamice i niższej masie niż w Elite.

Dla tych, którzy w pewnym wieku nie chcą coupé o niewielkiej wysokości w swoim garażu, czy to z powodu niewygody trzech drzwi, czy dlatego, że chcą więcej miejsc, by wygodnie przewozić całą rodzinę, Lotus odpowiedziała modelem Eterne, zaprojektowanym wyłącznie z myślą o rywalizacji z Porsche Panamerą czy Aston Martin Rapide.
Jak widać, ten model również podąża za linią stylistyczną wyznaczoną przez poprzedników, ale nie tylko to dzieli z „braćmi”, bo — niespodzianka — ma też wspomniany wcześniej silnik V8 o pojemności 5,0 litra. Dodatkowo warto zaznaczyć, że model ten będzie dostępny także z silnikiem elektrycznym, co ma ograniczyć zużycie paliwa i emisje, a także zapewnić napęd na cztery koła, który wielu doceni. Jeśli chodzi o dane, Lotus obiecuje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 4 sekundy oraz prędkość maksymalną 315 km/h.
Na koniec, ale nie mniej ważny, pośród tłumu udało nam się zobaczyć i zrobić całkiem przyzwoite zdjęcie (możecie je zobaczyć poniżej) Lotus CityCar Concept, prototypu hybrydowego, który mimo braku planowanej daty produkcji przyciągnął wiele spojrzeń i pytań.

Co do samego modelu, jak widać, zachowuje on zewnętrzny design wcześniej wspomnianych modeli, a pod względem wymiarów, według informacji, które nam przekazano, może to być auto o pojemności równej lub nawet nieco większej niż słynne Toyota iQ, ale na tym kończy się podobieństwo, bo jak na koncept przystało, wnętrze było nafaszerowane materiałami wysokiej jakości i przede wszystkim tysiącami drobnych rozwiązań multimedialnych, które z pewnością nie znajdą się w hipotetycznej wersji produkcyjnej.
Jeśli chodzi o układ napędowy, mamy w zasadzie do czynienia z silnikiem elektrycznym zdolnym do szczytowej mocy 220 KM, który czerpie energię z akumulatorów, a także z generatora elektrycznego połączonego z silnikiem o pojemności 1,2 litra. Dzięki temu CityCar powinien osiągać 170 km/h lub przyspieszać od 0 do 100 km/h w 9 sekund, z zasięgiem 500 km.
Źródło | Zespół Highmotor
Deja un comentario


Peugeot E-208 GTi: zabawka na baterie, która przywraca ducha sportowych samochodów z lat osiemdziesiątych
Nowy Lexus ES: luksus rośnie i staje się elektryczny
Pierwszy kontakt z Dacia Sandero Hybrid 155: moc i wydajność od 19 890 euro