Pierwszy hiszpański superсamochód sportowy ma już nazwę i cenę

Luis Francisco     30 April 2009     1 min.
Pierwszy hiszpański superсamochód sportowy ma już nazwę i cenę

El GTA Spano será un vehículo exclusivo

L’Hemisfèric w Mieście Sztuki i Nauki w Walencji został wybrany na scenę prezentacji pierwszego superсamochodu sportowego w całości wyprodukowanego w Hiszpanii. Od kilku miesięcy mówiło się o tym ambitnym projekcie, ale dopiero wczoraj ujawniono jego ostateczną nazwę: GTA Spano.

Ten pojazd, opracowany przez walencką firmę GTA Motor, będzie kosztował 785.000 euro (nieco więcej, niż początkowo oczekiwano), a choć jego cena może wydawać się zawrotna, już jest pięć potwierdzonych zamówień, a po prezentacji spodziewane jest osiągnięcie 15 egzemplarzy.

Wszyscy potencjalni nabywcy, którzy chcą kupić ten spektakularny samochód sportowy, będą mogli wybierać spośród dwóch różnych wersji: jednej o mocy 820 KM oraz drugiej o mocy 860 KM, która będzie jeździć na bioetanolu zamiast benzyny. Ponadto posiada bardzo ekskluzywne detale, takie jak dach szklany za 8.700 euro, który przyciemnia się i rozjaśnia po naciśnięciu przycisku.

Przedstawiciele GTA Motor określają swoje dzieło jako pojazd „wyjątkowy” i uważają, że ich potencjalni klienci to osoby, które już mają „jeden Lamborghini lub jeden Ferrari w garażu”. Dodatkowo bronią tezy, że ten samochód zapewnia większą moc oraz „niemal pewność, że na drodze nie spotkasz drugiego takiego”, wyjaśnili.

Źródło | El Mundo

3 comentarios

  1. Este tipo de iniciativas deberían tener una mayor repercusión mediática, sin embargo, por suerte o por desgracia el futuro de GTA Motor no lo veo muy claro.

    En estos momentos de crisis, no hay alegrías para gastarse más de ciento treinta millones de las antiguas pesetas. Personalmente, por la historia que tienen y también porque en general tienen un precio más bajo: me lanzo a por Ferrari o Lamborghini. Son maneras de verlo, pero el hecho de que alguien tenga un Ferrari en el garaje no óbice para que sea tonto. En este caso, la exclusividad es demasiado cara.

  2. a_campos says:

    //Los responsables de GTA Motor definen a su creación como un vehículo “único” y consideran que sus potenciales clientes son personas que ya tienen “un Lamborghini o un Ferrari en el garaje”//

    ¿¿¿Y??? Si quiero subir un peldaño respecto a Ferrari o Lambo me compro un Bugati Veyron o un Pagani Zonda, no un bicho desconocido con un motor de camión y un interior que parece de un Renault Clio.

    Y NO es el primer superdeportivo español ni de la historia (Hispano Suiza) ni del siglo XXI (Tramontana), collons.

  3. Arcángel says:

    Parece un ejercicio radical de maxitruñing. Yo lo vi en Cheste y la chapa es también de fibra. Mucho plástico, muicho carbono y… ¡¡¡un motor de camión!!!

    Sólo le faltan los dados colgando y la bola de discoteca para hacer juego con esa horrible palanca de cambios que se ha visto en los interiores (bastante malos, por cierto).

    El frontal es calcado al del F430 y la trasera se asemeja demasiado a la del Gumpert. Las llantas, para matarlos.

    Me parece que se va a quedar en lo que es, un prototipo hecho por mecánicos de competición con un ‘copia y pega’ de diferentes superdeportivos. Una pena.

Deja un comentario